fikcja

Przepowiednia - część 2

Ciąg dalszy opowiadania o Maurycym i tajemniczej przepowiedni. Koniecznie przeczytaj pierwszą część zanim tutaj zajrzysz.

Przepowiednia - część 1

Maurycy stał w brudnym zaułku, wrzynającym się między strzeliste gmachy centrum miasta. To miejsce przypominało kanał ściekowy. Zalane uryną bezdomnych, tonęło w smrodzie niesprzątanych od wieków odchodów. Niczym najgłębszy kanion w miejskiej dżungli, było mroczne i ponure, nawet w tak słoneczny dzień jak dzisiaj. Zgiełk miasta był tutaj dziwnie stłumiony, ledwie słyszalny.

Dzwonek do drzwi

Paskudna, szara skorupa chmur bezlitośnie pożera życiodajne promienie słońca. Wiatr rozpyla w powietrzu drobne krople mżawki, w kilka sekund mocząc wszystko, co znajdzie się na dworze. Wszechobecna wilgoć, w duecie z przenikliwym chłodem, zniechęcają skutecznie do wyjścia na zewnątrz każdego. Jednym słowem pogoda idealna.

Syndicate content