Pieprzeni nieśmiertelni

Pieprzeni nieśmiertelni - Powitanie II

Carter minął gigantyczny hall połączony z w jedno z kuchnią, salonem i jadalnią, kierując się wprost do drzwi frontowych. Zaintrygowany zapachem tutejszego powietrza chciał szybko wyjść na zewnątrz. Był już niemal pewny, że ta woń jest mu znajoma, a nawet w jakiś sposób bliska. Miał nadzieję, że zanim Jadon go dogoni, uda mu się choć przez chwilę w spokoju nad tym pomyśleć.

Pieprzeni nieśmiertelni - Powitanie I

Lądowanie przebiegło gładko. Wprawdzie prom, którym lecieli był zaledwie blaszanym pudłem pamiętającym zapewne najstarszą historię lotów kosmicznych, to jednak Hiram za sterami poradził sobie znakomicie. Carter po raz pierwszy wyraził szczere uznanie dla talentów swojego nowego pracodawcy. W czasach gdy piloci zespalali się ze swoimi maszynami w neuronowym uścisku tworząc jedność, umiejętność ręcznego sterowania takim trupem jak ten, była czymś wyjątkowym. Szczególnie, że lądowanie odbyło się w dość nietypowym miejscu i warunkach.

Pieprzeni nieśmiertelni - Ugo II

Ugo Acarnanus był urzeczony tą manifestacją Boskiej potęgi, której cząstkę Najwyższy przekazał wybranym ludziom, w tym jemu samemu. Przyjmował to jako wielki zaszczyt. Zdawał sobie jednak sprawę, że jest to zaledwie drobnostka w porównaniu z tym co potrafi przykładowo sam Ojciec Święty.

Pieprzeni nieśmiertelni - Ugo I

Praktycznie każdy pracujący w Służbach Czystości Duchowej odznaczał się unikalną umiejętnością rozpoznawania zbłąkanych dusz. Nieliczni posiadali szczególną umiejętność – dzięki koncentracji byli oni w stanie jakby dojrzeć duchową aurę ludzi z najbliższego otoczenia. Takie osoby były oczywiście niezwykle cenne dla Służb Czystości Duchowej. Dzięki nim można było szybko i sprawnie lokalizować ogniska herezji i wypaczeń społecznych.

Pieprzeni nieśmiertelni - Hiram

Każdemu transferowi osobowości towarzyszy odpowiedni zapis w globalnej bazie danych. To swego rodzaju bezpiecznik, który ma właśnie zapewnić, że John Doe, zawsze będzie tym Johnem Doe, niezależnie od tego do jakiego ciała zostanie przelany. To nie są czasy, kiedy by stać się kimś innym wystarczy nowy dokument tożsamości. Teraz potrzebna jest dosłownie nowa tożsamość.

Syndicate content