Poczta Polska
Kurier nie pasuje, Poczta za droga, więc on chce paczkomat
Czytuję różne blogi związane z biznesem – w końcu to temat bardzo mi bliski . Dzisiaj miałem okazję przeczytać dość dziwny wpis na blogu Pawła Fornalskiego. Paweł zazwyczaj pisze ciekawie, jednak zawsze robi to tak by przemycić w treści jakąś wzmiankę o swojej platformie e-commerce. Nie mam o to pretensji, w końcu to jego blog i robi na nim co che, ale dzisiejszy wpis zdziwił mnie bardzo.
Nietypowy test banków: Część piąta
Mam już za sobą relację z rozmów z niemal wszystkimi bankami z mojej parszywej trzynastki. W części czwartej pisałem o Deutsche Banku, Banku Zachodnim WBK i Banku BPH, tym razem został mi już tylko Citi Handlowy, Bank Ochrony Środowiska i Bank Gospodarki Krajowej. Nie zabraknie również kolejnej wzmianki o Banku Pocztowym.
Nietypowy test banków: Część trzecia
W poprzedniej części testu pisałem o BRE Banku i Kredyt Banku. W sumie niewiele ciekawego się działo, poza tym że mieliśmy okazję dowiedzieć się jak nie należy obsługiwać klienta przez telefon. W części trzeciej pora na Invest Bank, Fortis Bank i prawdziwą perełkę: Bank Pocztowy.
Nietypowy test banków: Część pierwsza
[Aktualizacja] Pisałem poprzednio o Pocztowych bolączkach i podałem zarazem na nie remedium w postaci wirtualnych numerów kont, czy też jak to nazywa jeden z banków, Automatycznej Identyfikacji Płatności. Jako że dotarcie do odpowiednich informacji samo w sobie było pewnym wyzwaniem – już po drugim telefonie do jednego z banków wiedziałem, że może być ciekawie – postanowiłem spisać swoje doświadczenia i stworzyć mój własny, subiektywny i dość szczególny test banków. Szczególny, bo skupiony na jednej tylko usłudze ale obejmujący również podejście do klienta.
Skazani na beton czyli Poczta Polska w firmie
Był sobie piękny kraj nad Wisłą zwany polską. Jego mieszkańcy, niezwykle mądrzy i przedsiębiorczy ludzie, żyli sobie w szczęściu i dostatku. Nigdy nie musieli stać w kolejkach, a wszystko czego do życia potrzebowali mogli kupić w internecie. Gdy tylko polak czegoś potrzebował, wchodził na stronę internetową swojego ulubionego sklepu i składał zamówienie na wszystko co tylko było mu niezbędne do życia i szczęścia. Następnego dnia rano do jego drzwi pukał uśmiechnięty pracownik Poczty z przesyłką zawierającą zamówione towary.