Czy lalki śnią o plastikowych owcach?

Gdy ostatnio pisałem o dziwadłach, które wręcz wepchnął mi pod nos tandem YouTube-google, pominąłem wzmiankę o jednym dość ciekawym filmie dokumentalnym, który wśród całego tego chłamu dane mi było obejrzeć. Uznałem po prostu, że należy mu się osobny artykuł i oto on. Na początek jednak zapraszam na film, bo jak wiadomo, jeden obraz wart jest tysiąca słów.  

A Perfect Fake

Słodkie? Piękne? A może przerażające? Dla mnie wszystko po trochu, bo zależne od kontekstu w jakim pomyśli się o tych cudach. Tak czy inaczej, śmiało można powiedzieć, że wyszły spod ręki prawdziwego artysty. W zasadzie można by nawet przejść obok nich obojętnie, uśmiechając się pod nosem wtórując sobie tekstem „czego ci Japończycy nie wymyślą”. Ale czy na pewno?

Wystarczy rzucić okiem na film w którym ASIMO, robot skonstruowany przez inżynierów Hondy, prowadzi orkiestrę symfoniczną z Detroit, by zdać sobie sprawę w jak szybkim tempie posuwają się prace w dziedzinie robotyki. Wprawdzie ASIMO to tylko puszka układów scalonych, ale czy gdybyśmy ubrali go w skórę wyprodukowaną przez tych utalentowanych Japończyków z pokazanego przeze mnie filmu o lalkach? Na prawdę niewiele już trzeba żeby oszukać nasze oko, a jeszcze trochę i damy oszukać swój umysł… może nawet na własne życzenie? Pamiętam jak pierwszy raz zobaczyłem ASIMO - ledwie wtedy chodził, robiąc kroki w żółwim tempie zachowując stabilność zawianego żula podczas sztormu. Tymczasem dzisiaj śmignął przed orkiestrą symfoniczną w Detroit jak zdrowy nastolatek… no prawie, zdrowy… ale na pewno o dotację z ministerstwa głupich kroków mógłby się ubiegać  . Postęp więc jak widać jest i to wręcz w zastraszającym tempie. Dzisiaj czytamy o nowym gadżecie przyszłości, jutro go kupujemy, a już po jutrze zamienia się on w przestarzałą technologię, czyli pospolity złom komputerowy.

Dodajmy teraz dwa do dwóch, czyli szalony PenisTron (swoją drogą wspaniałą nazwa  ) oraz lalę jak żywą i mamy prototyp cyber kochanki gotowej zrewolucjonizować najstarszy zawód świata, a może przy okazji chętnej pomóc trochę w obowiązkach domowych. Pomysł, mogłoby się zdawać genialny, dlaczego więc na początku napisałem, że po trosze przerażający? Bynajmniej, nie przeraża mnie wizja androida, czyli robota w ludzkiej skórze, nawet z zalążkami niby świadomości, którą mógłby udawać dobrze zaprogramowany komputer. Przewrotna myśl w mej głowie jest natomiast taka, że niepokojąca nie jest ta nieludzka cyber istota, lecz bezduszny człowiek, który zdolny jest do najgorszego. Problem ten dzisiaj oczywiście jeszcze nie istnieje, ale jeśli ktoś interesuje się choć trochę Japońską popkulturą to zapewne dostrzegł, że futurystyczne anime wręcz ocieka takimi zagadnieniami. Skoro jednak dzisiaj, dzięki błyskawicznemu postępowi technologicznemu, jutro nadchodzi jeszcze przed zmierzchem to może to moralne zagadnienie nie jest zagadką dnia następnego, a już raptem dzisiejszego wieczora? A skoro przysłowiowy Kowalski nie potrafi zaakceptować geja na ulicy, to czy jego ksenofobiczny guz mózgu pozwoli mu w ogóle pojąć idę nieczłowieka w ludzkiej skórze?

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nigdy nie zostanie udostępniona publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Niestety spamerzy za wszelką cenę starają się zrobić z sieci jeden wielki śmietnik. To powinno ich trochę zniechęcić.
3 + 6 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.