WAF - czyli zanim pomyślę o kolejnym komputerze

Taką mam pracę i taki już jestem, że jeden komputer to dla mnie za mało. Traf chciał, że dzisiaj akurat doszedłem do wniosku, że potrzebny mi jest dodatkowy, mały „sprzęt”. Sprawa jest niebanalna, bo pracuję przecież w domu.

W zasadzie nic prostszego - ot wystarczy wygrzebać z szafy kilka starych części, dokupić co brakuje i sprzęt gotowy. Oczywiście jeszcze prościej wyklikać sobie zamówienie tego co potrzebne przez internet, zlecić przelew i cierpliwie poczekać na wysyłkę. Z miejsca bym tak zrobił gdyby nie dwa istotne czynniki: żona i budżet domowy. Czynnik numer dwa eliminuje rozwiązanie drugie, zostają więc półśrodki… oraz WAF.

Czym jest WAF? Anglokumatych zapraszam na strony wikipedii. Po polsku natomiast WAF, czyli Wife Acceptance Factor niestety nie brzmi tak zgrabnie i można co najwyżej określić go mianem Współczynnika Akceptowalności u Żony - przyznacie chyba, że WAŻ brzmi co najmniej idiotycznie   Mówiąc wprost współczynnik ten odnosi się do różnic w potrzebach partnerów. Jest on (uwaga: Mądre Słowa) odwrotnie proporcjonalny do ilości prawdopodobnych konfliktów wynikających z różnych punktów widzenia w danej kwestii. Najczęściej dotyczy to zakupu nowych „zabawek” jak kino domowe czy sprzęt komputerowy. WAF można oczywiście odnieść również do innych aspektów życia, jak np. Wypadów Na Mecze, czy Spotkań z Kolegami.

W uproszczeniu - im niższy WAF tym więcej możemy spodziewać się problemów wynikających z danego zakupu czy zachowania. Im współczynnik jest wyższy tym chętniej żona przystanie na pomysł swojego męża i nie spowoduje konfliktów.
Oczywiście WAF działa również w drugą stronę, choć mam wrażenie że jest rzadziej wspominany. Mamy wtedy do czynienia z HAF czyli Husband Acceptance Factor (Współczynnik Akceptowalności u Męża).

Ale wracając do tematu. Moja Wspaniała Żona jest bardzo tolerancyjną i wyrozumiałą istotą, jednak z niewyjaśnionych powodów gdy w takiej sytuacji słyszę pytanie „Po co nam ten dodatkowy komputer” to czuję się jak początkujący uczniak przy tablicy   Zawsze więc na takie okazje staram się przygotować odpowiednie usprawiedliwienie. Istotna jest krótka i rzeczowa odpowiedź, co nie zawsze jest łatwe jak właśnie w tym przypadku. Konieczność instalacji kolejnego komputera wymuszona została przez charakter mojej pracy - potrzebowałem po prostu oddzielnej maszyny, która zapewni mi… no właśnie - w tym miejscu powinienem wstawić kilka enigmatycznych słów jak SVN, CSV, backup lub środowisko testowe albo też przygotować mały elaborat. Tyle że tak się składa, iż moja druga połowa przysłowiowym Bilem Gatesem nie jest, a ja z kolei nie bardzo potrafię wytłumaczyć laikowi w dwóch zdaniach i prostych słowach co to znaczy i z czym to się je. Nawet jeśliby mi się to udało, to i tak jest to zbyt mało by uzyskać wysoki współczynnik WAF z prostego powodu - nawet ja nie lubię mieć w domu brzęczących, olbrzymich i brzydkich pudeł pracujących 24h, a moja żona ma wręcz do nich awersję.

W takich sytuacjach aby zapewnić sobie wysoki WAF zmuszony jestem jakoś zniwelować objawy istnienia dodatkowego sprzętu. Przykładowo redukując „emisję” niepożądanych fal dźwiękowych - najlepiej jak nowy komputer nie będzie wydawał dźwięku wcale - oraz stosując zaawansowane techniki kamuflażu - najlepiej jak zostanie ukryty pod podłogą i nie będzie dawał o sobie znaku życia. Gdyby nie kwestia ograniczonego budżetu wspomniana w pierwszym akapicie to problem by praktycznie nie istniał. Dzisiaj wydając trochę dodatkowych pieniędzy można dostać zgrabne, bezgłośne i niepozorne komputery dostosowane do naszych potrzeb. Niestety wtedy taki drobiazg kosztowałby nas lekko licząc dodatkowe 1000zł, a to z kolei w moim przypadku praktycznie zredukowałoby WAF niemal do zera  

Tym razem pomysłem na uzyskanie możliwie wysokiego WAF jest obcięcie kosztów do kwoty możliwie bliskiej zeru - skorzystam z wygrzebanych z szafy starych podzespołów, oraz usunięcie sprzętu z pola widzenia - spróbuję zamknąć go w małej szafce pod telewizorem. Jej głównym zadaniem jest przechowywanie „tych obrzydliwych zwojów kabli które gdzieś trzeba upchnąć”. Zrezygnuję z niepotrzebnej obudowy i wcisnę do szafki same gołe bebechy - do komputera i tak bezpośrednio nikt nie ma mieć dostępu. Jeśli całość będzie działać wystarczająco cicho to może WAF osiągnie wartość znacznie powyżej 50%  

Dla wyjaśnienia:
0% WAF oznacza - „Absolutnie nie! Wybij to sobie z głowy!”
100% WAF oznacza - „Fantastyczny pomysł kochanie! Kiedy kupujemy?”

Wstępnie projekt przeszedł

Wygląda na to, że projekt upchnięcia dodatkowego sprzętu w szafie, wstępnie przeszedł   Mam tylko nadzieję, że całość będzie na tyle cicha bym pewnego dnia nie usłyszał „musisz coś z tym buczeniem zrobić”  

Dodaj nowy komentarz

Zawartość tego pola nigdy nie zostanie udostępniona publicznie.
  • Adresy internetowe są automatycznie zamieniane w klikalne odnośniki.
  • Dozwolone znaczniki HTML: <a> <em> <strong> <cite> <code> <ul> <ol> <li> <dl> <dt> <dd>
  • Znaki końca linii i akapitu dodawane są automatycznie.
CAPTCHA
Niestety spamerzy za wszelką cenę starają się zrobić z sieci jeden wielki śmietnik. To powinno ich trochę zniechęcić.
4 + 10 =
Rozwiąż to proste zadanie matematyczne. Dla przykładu: 1+3 daje 4.